sobota, 16 maja 2015

ROZDZIAŁ XX ,,KOTEK WYLAŁ MLEKO"

W poprzednim rozdziale...

- Czekam. Jezu, co za idiota, rozłączył się...- Powiedziała do nas śmiejąc się, ale dosłownie w tym samym czasie zadzwonił jej telefon.- Halo ?
- Cześć kochanie, tak bardzo cieszę się, że cię słyszę !
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
- Ja też się cieszę !
- Wybacz, że zapytam Księżniczko, ale która jest u was godzina ?- Zapytał śmiejąc się
- Boże, z kim ja żyję ?!
- Ze mną, co wiąże się z tym, że z Kate, co wiąże się z tym, że z Niall' em, co z kolei wiąże się z tym, że do tego dochodzi Perrie, Zayn, Danielle, Liam, Hazza, no i oczywiście nasze dzieci, nasz gołąb Kevin też nie zostanie pominięty, a do tego dochodzą twoi rodzice, moi rodzice, twoi znajomi i moi znajomi, no i ogólnie ktoś tam sobie pewnie jest, ale nie pamiętam.- Skończył wreszcie, a my wszyscy nie mogliśmy pohamować naszych śmiechów... - I właśnie miałaś mnie na głośnomówiącym, a z tobą  jest cała ekipa, która została w Londynie, prawda ?
- Oj, kochanie jesteś jasnowidzem ?
- Tak jakby.. Ała ! Co za idiota to rzucił ?!-Wydarł się nie kończąc swojej wypowiedzi.
- Hahaha, proszę cię Lou ! No chłopcy, który to zrobił ?!
- Ja !!!- Wrzasnął mój Niall.. tęskniłam za tymi upośledzonymi psychicznie dziecio-dorosłymi..
- Dobra, ode mnie masz gratulacje, że trafiłeś i zarazem opierdol, że trafiłeś w Louisa.- Zaśmiała się Alex, a my jej zawtórowaliśmy.
- Kto tam z tobą jest ?- Znowu Niall..
- A tam.. Nikt, kim byłbyś zainteresowany... - Spojrzała na mnie powstrzymując się od śmiechu.
- Ok, a tak serio ?
- Zayn, Perrie..
-Tylko ?
- Nie, ale reszty raczej nie znasz...
- Ej! - Tym razem ja.
- Ktoooooooooooo to byyyyyyyyył ?- Zapytał
-Eh.. Nikt taki, to tylko K..- No cóż nie dokończyła przez blondyna.
Kate ?! - No proszę..
- No Kate, ale zależy, o którą Kate ci chodzi..- Jak ona uwielbia się z nim droczyć..
No jak to która ? Oczywiście, że moja Kate !- Ale sweet !
- Po pierwsze : Kate jeszcze nie jest twoja, a po drugie : Tak, ta Kate.
- Oh, to fajnie.
- Serio ?! Liczyłam chociaż na jakieś ' Cześć, kochanie jak się czujesz ?' !
- No wiem, tylko się z tobą droczę- Zaśmiał się. Oh.. Chamsko Panie Horan...- Ok to ja też się z tobą podroczę.
- Zayn, przestań ! - Mrugnęłam do niego, żeby coś wymyślił, ponieważ miał minę typu ' WTF'  ? Potrzebujesz wizyty u psychiatry ?', Bezcenne..
- Ale... 
- Później, teraz mogą usłyszeć.- Powiedziałam 'szepcząc', lecz tak, aby LUDZIE w NY również usłyszeli. Następnie dosyć wyraźnie cmoknęłam się w rękę, aby pomyśleli, że pocałowałam Zayn' a.
- KATE !!!!
- Oh, słucham kochanie ?- Powiedziałam niewinnie.
Serio ?!Słyszałem ! 
- Ale co ?
To, co mówiłaś do Zayn' a!
- Oj przestań zazdrośniku, tylko się z tobą droczę.
- Nigdy więcej, OK ?! Bo następnym razem wrócę i komuś przy..
- Przywalisz. Przy dzieciach się nie przeklina.
- Oh.. Przepraszam królowo.- Wszyscy się zaśmieliśmy.
- Ale chwila. Czy ktoś mi może wytłumaczyć o co wam chodziło z tym 'nie teraz Zayn' ?
- Malik, baranie... Kate udawała, że z nią flirtujesz, a potem pocałowała swoją rękę, żeby Niall myślał, że pocałowała ciebie. Żeby Niall' er był zazdrosny.
- AAAA...

(Od tego momentu nie tworzyłam ja tylko +Emilka Szczepańska więc radziłabym dzieciom poniżej 10 roku życia ominąć ten rozdział xD )

- Co tu się dzieje ?!- Wrzasnął Harry. Za tym pojebanym zboczeńcem też tęskniłam.
- Hej Harry !!!- Wydarliśmy się wszyscy plastikowym głosem.
- Powiedz mi jedno... Jakim cudem tak szybko wróciłeś do Londynu, sprosiłeś panienki i tam wróciłeś ?- Zapytał Zayn, a my wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem.

Ale o co chodzi ? - Zapytał nieogarnięty Hazz, a my w dym czasie weszliśmy do domu, do którego właśnie dojechaliśmy.
- Zayn' ie, Javadd' dzie Malik' u, czy znowu bawiliście się z Perrie i porozwalaliście pieprzu na poduszkach ?- Zapytał Liam.
- Tak Daddy, też się za tobą stęskniłem.- Odpowiedział złośliwie Zayn.

Kiedy oni tam żartowali do mnie zadzwonił telefon. Był to Niall.
- Zaraz wracam, idę do łazienki. - Powiedziałam i szybko poszłam do tegoż pomieszczenia. Od razu kiedy weszłam odebrałam
- Halo ?- Zapytałam uradowana.
- Hej Kitty.-  Wymruczał mój ukochany

( Od aut. Jeżeli masz mniej niż  lat, i to czytasz to serio radzę Ci odpuścić ten rozdział xD)

- Co jest kochanie ? Czemu nie gadasz razem ze wszystkimi ? - Dopytywałam
Nawet nie wiesz ie razy musiałem sobie zwalić odkąd  nie mogę zabrać cię w jakieś ustronne miejsce i... - Nie dokończył gdyż weszłam mu w słowo.
- Czy ty coś sugerujesz zboczeńcu ? - Zachichotałam
Co masz na sobie ? - Zapytał
- A po co ci to wiedzieć ?- Droczyłam się z nim.
- To ja powiem pierwszy. Mam bokserki. -Zakończył
- I tyle ? - Zapytałam
Tak
- Zwracając uwagę na to, że jesteś tam z Harry' m zaczynam się niepokoić.
- Ha. Ha. Ha. Ale cię zerżnę jak wrócę.- Powiedział, a mnie przeszły ciarki.
- Ja mam na sobie sukienkę w kwiatki..-Wymamrotałam.

- Taką zwiewną ? 
- Tak. - i w tedy usłyszałam dziwne.. Jęknięcia ? Nie.. Niall.. Proszę nie...

- Co masz pod spodem ? - I w tedy mnie zamurowało.
- Bieliznę...
Jaką ? - No taką... Czarno- Czerwoną.. Koronkową.

-Wyobraź sobie,że jestem tam przy tobie i że teraz zdzieram z ciebie sukienkę.Zaczynam bardzo zachłannie całować i powoli rozpinam zapięcie od stanika.Teraz twoja kolej.
-No to ja ... wyobraź sobie,że stoję tam bez stanika i zaczynam powoi zsuwać twoje bokserki,nareszcie mam dostęp do członka i ... teraz ty.-powiedziałam czując,że zaraz pewnie dojdę.
-Cholera.No to ja bawię się twoimi włosami i czekam na dalsze twoje kroki. -No to ja powoli dotykam językiem czubka twojego przyjaciela,coraz dalej oblizuje go,aż w końcu wkładam, całego do ust.Ssę go i nadal liżę.-kiedy skończyłam te słowa usłyszałam tak głębokie i wysokie jęknięcie, że aż się przestraszyłam.- Niall, kotku, co ty robisz ?
- Kotek wylał mleko...
- Boże... -No co ?!
- Niall.. serio ? - NO co !? To wszystko przez ciebie ! _________________________________________________________________________________

po 1. Jeżeli to przeczytałeś, a masz mniej niż 10 lat mam szczerą nadzieję, że twój mózg pozostał w stanie nienaruszonym, a po 2. ten rozdział nie jest końcem zawieszenia, po prostu... +Emilka Szczepańska mi go pomogła napisać, więc nie chciałam, aby jej praca się zmarnowała. To by było na tyle, mam nadzieje, że się wam podoba, piszcie w kom. Paa :*

piątek, 8 maja 2015

PRZEPRASZAM...

Kochani.. BARDZO was przepraszam, ale muszę... Zawieszam bloga, na czas nieokreślony. Ale.. Zawieszam, nie znaczy, że usuwam tak ? Jeżeli będę miała czas, wenę, czy chociaż pomysł na post ( nowy rozdział ) obiecuję, że od razu wezmę się za pisanie, lecz puki co brakuje mi tych wszystkich 3 podpunktów...  Mam nadzieję, że się na mnie nie pogniewaliście i kiedy wrócę może zobaczę więcej komentarzy ? Tak to też jest powód, przez który zawieszam. Kochani ! Na dobrą sprawę komentują 2 osoby, a są to 2 znajome mi osoby ! +Ola Giera   i  +Emilka Szczepańska  (Jako Girl Almighty ) Dziękuję wam z całego serducha :* jesteście wielkie i bardzo pomagacie mi motywując komentarzami. Dla innych, którzy to czytają.. Miałam wczoraj sobie tymbarka, a na nakrętce był napis 'taka mała rzecz, a cieszy' tak, to kieruję do was, przemyślcie to, bo zastanawiam się, czy w ogóle jeszcze coś tutaj napiszę... Ah i jeszcze jedna prawa ! Wiem, że jest was dosyć sporo, bo wyświetlenia nie biorą się z nikąt.  Na chwilę obecną wyświetleń jest 2748.. NO dla mnie sporo, przecież prowadzę You&I Od lutego ( 22 więc prawie marca ;) ). NO cóż.. z mojej strony to tyle. Żegnam was bardzo serdecznie i do... kiedyś. Trzymajcie się i się nie puszczajcie pa ! :* <3