piątek, 14 sierpnia 2015

Info

Ok, więc może już wiecie, a może jeszcze nie dalsza część historii Kate i Niall'a będzie pisana gdzie indziej, dlatego tutaj proszę link : http://midnight-memories-1d-story.blogspot.com/

mam nadzieję, że spodoba wam się dalsza część. Na razie jeszcze nie ma rozdziałów, ale nie długo się pojawią. Właściwie to tyle. Miłej reszty dnia papa <3

EPILOG

- Cztery tygodnie później-

-Kochanie, wróciłem !!! -Usłyszałam z dołu, kiedy karmiłam Lilly. Szybko dokończyłam czynność, po czym odłożyłam dziewczynkę do kołyski, a sama zbiegłam na dół. Tam ujrzałam mężczyznę, który zdejmuje kurtkę. Podbiegam do niego i mocno przytuliłam, a ten złapał mnie i obrócił nas wokół własnej osi. Niall, no to znaczy chłopcy właśnie wrócili z takiej króciutkiej trasy jak to nazwali, ale dla mnie to była wieczność !
- Tęskniłam.- Wyszeptałam, kiedy mnie już odstawił.
- Ja tez, aleee.. Za to mam dla ciebie niespodziankę.
- Serio ?- Zapytałam zdziwiona.
- Tak, całkiem poważnie. - Powiedział, szukając czegoś w walizce.
- A tak właściwie, to ja też mam dla ciebie niespodziankę, ale ty pierwszy.
- Powinienem się bać ?
- No nie wiem...
- O, mam ! - Powiedział zadowolony z siebie. Wręczył mi pudełeczko, otworzyłam je, a tam było coś niesamowitego...
- Niall... TO jest.. piękne...
-Miałem nadzieję, że ci się spodoba. Prosto z Francji.
- To musiało kosztować... Bardzo, bardzo dużo.
- No to co.
- Jesteś głupi, ale i tak cię kocham wiesz. I dziękuję za ten niesamowity prezent.
- Ja też cię kocham i nie ma za co. A teraz ty.
- Co ja ?
- No.. mówiłaś, ze też masz dla mnie niespodziankę.
-A, tak.. Ale obiecaj, że nie będziesz na mnie o to zły.
- Aż tak jest źle ?
- No własnie nie wiem. Ja się cieszę, ale nie wiem, jak ty to odbierzesz. 
- Eh.. No dawaj.
- Jestem... jestem w ciąży. - Czekałam na reakcję chłopaka, która na szczęście była pozytywna. Uśmiechnął się i ponownie mnie przytulił. Bardzo mocno. Zastanawiam się czemu nie robi tego częściej. Chodzi mi o przytulanie, a nie o to, że jestem w ciąży.
- Czekaj, ale ze mną , prawda ? - Delikatnie się odsunął i spojrzał na mnie unosząc jedną brew.Idiota.
- Nie, z Harrym. - Spojrzał na mnie z przerażeniem.
- Boże, ale ty jesteś głupi, oczywiście, że z tobą.- Zaczęłam się śmiać.
- Uff... nie strasz mnie tak więcej kobieto...

- kilka dni później -

Przeglądanie internetu. Rutyna. przeglądanie Facebook' a Twitter' a i Instagram' a. I właśnie na tym drugim portalu odkryłam coś, co mnie kompletnie zamurowało. To by filmik.. Filmik jak Niall obściskuje się z jakąś dziewczyną. Wiedziałam, że tak będzie. Wiedziałam, że przez te trasy tak się stanie, że Niall znajdzie sobie kogoś innego. Tylko, ta dziewczyna wydaje mi się dziwnie znajoma...
- Niall, do mnie, teraz !!!!
- Tak kochanie ? - Przyszedł uśmiechnięty. 
- Ja ci dam kochanie, proszę, oglądaj. - Podałam mu laptopa. Jego mina była doprawdy zadziwiająca. Udawał, jakby o niczym nie wiedział.
- Ale.. Ale ja nie wiem co to jest...
- Tak ? A wyobraź sobie, że ja wiem. Ty mnie po prostu zdradzasz, i to jeszcze z tą szmatą ! 
- Ale.. Ja jej nawet nie znam.
- Ale ona zna ciebie, i nawet nie próbuj mi wmawiać, że byłeś pijany, czy coś z tych rzeczy, OK ?
- Kate, ale ja cię kocham !
- Wiesz co ? No jakoś mi się nie wydaję. - Zdjęłam pierścionek zaręczynowy z palca i rzuciłam w niego. - Naprawdę, nie oceniałam cię, aż tak nisko Horan. - Powiedziałam z twarzą mokrą od łez. 
- Ale.. Ale ja...
- Nie odzywaj się już więcej, dobrze ? - Złapałam Lilly i wyszłam z domu idąc w kierunku domu chłopców mając nadzieję, że mi pomogą.

- 5 min. później -

Wcale nie bawiłam się w jakieś pukanie, czy dzwonienie dzwonkiem. Po prostu weszłam jakby nigdy nic. 
-Czy wiedzieliście o tym, jeśli tak to czemu mi nie powiedzieliście debile ?! - Wykrzyknęłam podchodząc do czwórki osób siedzących na kanapie i podałam pierwszemu z brzegu telefon z filmikiem. Czekałam cierpliwie, aż wideo się skończy, kiedy tak się stało podszedł do mnie Lou.
-Podaj mi ją.- Wskazał głową na Lilly. Zdziwiona podałam ją mu, a ten podał ją Harry' emu, po czym mnie przytulił.- Eee.. Kate, gdzie twój pierścionek zaręczynowy ?
- Żartujesz sobie ?
-Nie mów mi, że...
- A co miałam zrobić ?! Pogłaskać go po głowie i powiedzieć o kochanie, trochę mi przykro, ale przecież się kochamy, prawda ? No przecież kurwa, że nie !
- No już spokojnie.. No, ale przecież wy macie dziecko...
- Dzieci...
- Co ?
- Jestem w ciąży...
_________________________________________________________________________________

Ok, więc mam nadzieję, że mnie nie zabijecie, ale chcę zrobić kolejny sezon, a może i dwa, ponieważ razem z +Ola Giera wymyśliłyśmy już praaawie cały przebieg wydarzeń. I tylko takie małe pytanie do was, czy chcieli byście aby następna część była pod tym samym linkiem, no wiecie na tym samym blogu, czy zakładać nowy ? Bo mnie osobiście bardziej pasuje wersja z nowym blogiem. No ale piszcie. I serio  :

JEŻELI
PRZECZYTAŁEŚ
TEN ROZDZIAŁ
JESTEŚ
SERDECZNIE
PROSZONY 
O SKOMENTOWANIE.

Ok więc to by było na tyle i wiem, że rozdział miał się pojawić jutro, ale jest dzisiaj, no bo jutro mogę nie mieć czasu go wstawić, bo wiecie 15 itd... No to miłej reszty dnia papa <3

wtorek, 11 sierpnia 2015

ROZDZIAŁ XXIII ,,USŁYSZELIŚMY ŚMIECH LILLY" (+18)

Zajechaliśmy pod dom mojej mamy i tam okazało się, że są tam też Lou i Alex.
-Hej Lou !- Przytuliłam brata i podeszłam do obok niego.
- Hej Alex !- Pocałowałyśmy się w policzek.
Zaraz potem udałam się do kuchnia za przepięknym zapachem. Tam zastałam kobietę w  czarnej sukience.
- Cześć mamo.
- Kate ! Jak miło cię widzieć ! - Powiedziała rozpromieniona i przytuliła mnie mocno- A gdzie moja wnusia?
Zaczęło się.. Poszłam za nią do jadalni i zobaczyłam jak Louis nosi moje dziecko
-Jestem wujkiem zeje...- Zaciął się - bardo pięknego i inteligentnego dziecka...- Dokończył poważnie.
- Ja nie chcę nic mówić...- Powiedział Niall magicznie teleportując się obok mnie
-Ale przez te zapachy zaraz mi żołądek  wyskoczy i na własną rękę zajmie się ich źródłem- uśmiechnął się pokazując rządek białych zębów, na co wszyscy się zaśmiali.
-Niall ty żarłoku !- pacnęłam go po głowie.
-No co ? Miałem się tylko kulturalnie przywitać i nie mówiłaś co dalej... A do tego nie jesteś taka święta ! Zobaczymy kto tu będzie chciał deser wieczorem- Powiedział i puścił mi oczko a ja obawiałam się, że twarz zmieni kolor na buraczany na zawsze. Kiedyś mu coś zrobię. I nagle po domu rozległ się dźwięk piekarnika.
- URATOWANI !!!- Wrzasnął Niall. Louis odłożył Lilly do wózka i wszyscy poszliśmy zająć swoje miejsca przy stole, ale pomyślałam, że pomogę mamie. Nagle coś mi się przypomniało.
- Mamo, tak właściwie to gdzie jest tata ?
- Właśnie miałam ci powiedzieć, że tata pojechał w delegacje, sama się niedawno dowiedziałam.
-Aha, no trudno. Dobra pośpieszmy się, bo nie mogę zagłodzić Niall' a.- Lekko się zaśmiałyśmy.

- 4 godziny później -

- Dobra my się chyba będziemy zbierać. - Powiedziałam, widząc, że jest już dosyć późno
- My chyba też. - Powiedział Lou.
Ogólnie, to pewnie się zastanawiacie, gdzie my mieszkamy ? No tak... Wcale nie z chłopcami. Niall wynajął na jakiś czas dom, ponieważ jak stwierdził ,, Moje dziecko nie będzie się wychowywało wśród tych idiotów." Eh...  Ogólnie to mieszkamy nie daleki nich, ale zawsze BEZ nich.

- W domu -

- Ja chcę mieszkać z twoją mamą !
- Co ? Czemu ?
-  No bo pomyśl, codziennie takie obiadki, spod ręki twojej mamy, to ja bym był chyba w 7 niebie...
- Czy ty zawsze musisz myśleć o jedzeniu ?- Powiedziałam bliska wybuchnięcia nie kontrolowanym śmiechem.
- To moje hobby, kochanie !- Powiedział oburzony.
- Dobrze, przepraszam, haha. - Podeszłam do niego i go przytuliłam, kiedy w tej samej chwili usłyszeliśmy śmiech Lilly.
- Widzisz ? Nawet ona się z Ciebie śmieje.
- NIE ŚMIESZNE !!!
- Oj kooootku....
-Foch, forever na 5 minut !
- I tak wiem, że przejdzie ci szybciej. - Powiedziałam, po czym złapałam go za kołnierzyk i zaczęłam  namiętnie całować.
- Hmm.. masz racje możliwe, że przeszło mi szybciej. - Powiedział kontynuując pocałunek, tym samym delikatnie pchając mnie na łóżko. - Nawet nie wiesz jak długo na to czekam. - Wymruczał.
- Kochanie, tylko nie zapomnij no wiesz.. o gumce.
- E, nie tym razem - powiedział sięgając pod poduszkę i machając mi przed oczami kolorowym opakowaniem.
- Czy ty to zaplanowałeś ?- Powiedziałam, a na jego twarzy zawitał zadziorny uśmiech.
- Nie na dzisiaj, ale tak.
- Kocham cię.
- Ja ciebie bardziej. - Powiedział, po czym zaczął po raz kolejny dzisiaj  mega namiętnie mnie całować, oraz włożył mi rękę pod plecy, aby rozpiąć moją sukienkę, a ja zaczęłam rozpinać jego koszulę i rozplątywać krawat. teraz byłam w samej bieliźnie, ale nie na długo ponieważ Niall zaczął teraz mocować się z moim stanikiem, ale tym razem poszło mu lepiej niż ostatnio. Mam nadzieję, że przez ten czas nie ćwiczył tego na nikim innym. Nie długo po tym tak samo on jak i ja byliśmy w samych majtkach.
- Mówiłem ci już kiedyś, że jesteś niesamowicie  piękna ?- Powiedział zaczynając ssać mojego sutka
- Zdarzało się.- Wysapałam czując, że zaraz dojdę.
- Hej, spokojnie jeszcze nawet nie zacząłem, dopiero się rozkręcam.
- Mhm...- to było jedyne na co mnie stać.
Niall zabrał się teraz za drugiego, a ja w myślach krzyczałam wręcz, żeby już we mnie wszedł, bo jak nie to zaraz tu spłonę. Zakończył procedurę ssania, lizania i kreślenia mokrych śladów na moim ciele i nareszcie byliśmy cali goli. Pierwsze co zrobił Niall, to palcówka. No cóż, szczerze go podziwiam, ponieważ jedną ręką bawił się we mnie, zębami otwierał opakowanie od prezerwatywy, po czym jedną ręką ją założył. Gratuluję, a mnie nie pozostało nic innego jak się nim rozkoszować, a przy okazji nie spłonąć, z uczucia jakie mnie teraz ogarnia.
- Jesteś pewna ?
- Czy jak bym nie była to pozwoliła bym ci się rozebrać ?
- Uwielbiam cię. Co ja gadam, kocham cię !- Nie odpowiedziałam tylko zachichotałam.
Wyjął ze mnie palce i NARESZCIE we mnie wszedł. Cicho jęknęłam.

_________________________________________________________________________________

JEEEEJ, napisany. Wiem miał być dawno, dawno temu, ale za to jest przynajmniej +18 :D nie mam co się rozpisywać. Kolejny powinien pojawić się 15.08. koniecznie napiszcie mi czy się wam podobał. I jeżeli to czytacie to serio proszę SKOMENTUJCIE. to dla mnie mega ważne. Ja się  z wami już żegnam papa <3