-Kochanie, wróciłem !!! -Usłyszałam z dołu, kiedy karmiłam Lilly. Szybko dokończyłam czynność, po czym odłożyłam dziewczynkę do kołyski, a sama zbiegłam na dół. Tam ujrzałam mężczyznę, który zdejmuje kurtkę. Podbiegam do niego i mocno przytuliłam, a ten złapał mnie i obrócił nas wokół własnej osi. Niall, no to znaczy chłopcy właśnie wrócili z takiej króciutkiej trasy jak to nazwali, ale dla mnie to była wieczność !
- Tęskniłam.- Wyszeptałam, kiedy mnie już odstawił.
- Ja tez, aleee.. Za to mam dla ciebie niespodziankę.
- Serio ?- Zapytałam zdziwiona.
- Tak, całkiem poważnie. - Powiedział, szukając czegoś w walizce.
- A tak właściwie, to ja też mam dla ciebie niespodziankę, ale ty pierwszy.
- Powinienem się bać ?
- No nie wiem...
- O, mam ! - Powiedział zadowolony z siebie. Wręczył mi pudełeczko, otworzyłam je, a tam było coś niesamowitego...
- Niall... TO jest.. piękne...
-Miałem nadzieję, że ci się spodoba. Prosto z Francji.
- To musiało kosztować... Bardzo, bardzo dużo.
- No to co.
- Jesteś głupi, ale i tak cię kocham wiesz. I dziękuję za ten niesamowity prezent.
- Ja też cię kocham i nie ma za co. A teraz ty.
- Co ja ?
- No.. mówiłaś, ze też masz dla mnie niespodziankę.
-A, tak.. Ale obiecaj, że nie będziesz na mnie o to zły.
- Aż tak jest źle ?
- No własnie nie wiem. Ja się cieszę, ale nie wiem, jak ty to odbierzesz.
- Eh.. No dawaj.
- Jestem... jestem w ciąży. - Czekałam na reakcję chłopaka, która na szczęście była pozytywna. Uśmiechnął się i ponownie mnie przytulił. Bardzo mocno. Zastanawiam się czemu nie robi tego częściej. Chodzi mi o przytulanie, a nie o to, że jestem w ciąży.
- Czekaj, ale ze mną , prawda ? - Delikatnie się odsunął i spojrzał na mnie unosząc jedną brew.Idiota.
- Nie, z Harrym. - Spojrzał na mnie z przerażeniem.
- Boże, ale ty jesteś głupi, oczywiście, że z tobą.- Zaczęłam się śmiać.
- Uff... nie strasz mnie tak więcej kobieto...
- kilka dni później -
Przeglądanie internetu. Rutyna. przeglądanie Facebook' a Twitter' a i Instagram' a. I właśnie na tym drugim portalu odkryłam coś, co mnie kompletnie zamurowało. To by filmik.. Filmik jak Niall obściskuje się z jakąś dziewczyną. Wiedziałam, że tak będzie. Wiedziałam, że przez te trasy tak się stanie, że Niall znajdzie sobie kogoś innego. Tylko, ta dziewczyna wydaje mi się dziwnie znajoma...
- Niall, do mnie, teraz !!!!
- Tak kochanie ? - Przyszedł uśmiechnięty.
- Ja ci dam kochanie, proszę, oglądaj. - Podałam mu laptopa. Jego mina była doprawdy zadziwiająca. Udawał, jakby o niczym nie wiedział.
- Ale.. Ale ja nie wiem co to jest...
- Tak ? A wyobraź sobie, że ja wiem. Ty mnie po prostu zdradzasz, i to jeszcze z tą szmatą !
- Ale.. Ja jej nawet nie znam.
- Ale ona zna ciebie, i nawet nie próbuj mi wmawiać, że byłeś pijany, czy coś z tych rzeczy, OK ?
- Kate, ale ja cię kocham !
- Wiesz co ? No jakoś mi się nie wydaję. - Zdjęłam pierścionek zaręczynowy z palca i rzuciłam w niego. - Naprawdę, nie oceniałam cię, aż tak nisko Horan. - Powiedziałam z twarzą mokrą od łez.
- Ale.. Ale ja...
- Nie odzywaj się już więcej, dobrze ? - Złapałam Lilly i wyszłam z domu idąc w kierunku domu chłopców mając nadzieję, że mi pomogą.
- 5 min. później -
Wcale nie bawiłam się w jakieś pukanie, czy dzwonienie dzwonkiem. Po prostu weszłam jakby nigdy nic.
-Czy wiedzieliście o tym, jeśli tak to czemu mi nie powiedzieliście debile ?! - Wykrzyknęłam podchodząc do czwórki osób siedzących na kanapie i podałam pierwszemu z brzegu telefon z filmikiem. Czekałam cierpliwie, aż wideo się skończy, kiedy tak się stało podszedł do mnie Lou.
-Podaj mi ją.- Wskazał głową na Lilly. Zdziwiona podałam ją mu, a ten podał ją Harry' emu, po czym mnie przytulił.- Eee.. Kate, gdzie twój pierścionek zaręczynowy ?
- Żartujesz sobie ?
-Nie mów mi, że...
- A co miałam zrobić ?! Pogłaskać go po głowie i powiedzieć o kochanie, trochę mi przykro, ale przecież się kochamy, prawda ? No przecież kurwa, że nie !
- No już spokojnie.. No, ale przecież wy macie dziecko...
- Dzieci...
- Co ?
- Jestem w ciąży...
_________________________________________________________________________________
Ok, więc mam nadzieję, że mnie nie zabijecie, ale chcę zrobić kolejny sezon, a może i dwa, ponieważ razem z +Ola Giera wymyśliłyśmy już praaawie cały przebieg wydarzeń. I tylko takie małe pytanie do was, czy chcieli byście aby następna część była pod tym samym linkiem, no wiecie na tym samym blogu, czy zakładać nowy ? Bo mnie osobiście bardziej pasuje wersja z nowym blogiem. No ale piszcie. I serio :
_________________________________________________________________________________
Ok, więc mam nadzieję, że mnie nie zabijecie, ale chcę zrobić kolejny sezon, a może i dwa, ponieważ razem z +Ola Giera wymyśliłyśmy już praaawie cały przebieg wydarzeń. I tylko takie małe pytanie do was, czy chcieli byście aby następna część była pod tym samym linkiem, no wiecie na tym samym blogu, czy zakładać nowy ? Bo mnie osobiście bardziej pasuje wersja z nowym blogiem. No ale piszcie. I serio :
JEŻELI
PRZECZYTAŁEŚ
TEN ROZDZIAŁ
JESTEŚ
SERDECZNIE
PROSZONY
O SKOMENTOWANIE.
Ok więc to by było na tyle i wiem, że rozdział miał się pojawić jutro, ale jest dzisiaj, no bo jutro mogę nie mieć czasu go wstawić, bo wiecie 15 itd... No to miłej reszty dnia papa <3

ZAJEBISTEEEEEEEEEEEE Girl Almighty powracaaaaaaaaaaaaaa xd ukradłam kompa MadafakErSSSssss
OdpowiedzUsuńJa TaM i tak WieMmMMMM że się zejdą xd
Czekam na drugą część BajbEeEe
NiaLlEr kufo jak ty mogłeś dać się wrobić do JulcziksaAAAaa
Za gorąco muzg o klawiatur e ...... łokieć miszczowski kufa
.
.
.
.
..
Lloooooooooooooooooooooooolllllllllll
Kofam tego bloga
i znowu jeb
tyrftg
//Emiś - Emily - kufa co chcesz - hazzkonda
ło my gy co tu się stłao xD NO chyba dzięki... I ok...
Usuń