czwartek, 9 kwietnia 2015

ROZDZIAŁ XVI ,, ONI CIĘ CHYBA NIE ROZUMIEJĄ"

- Kate POV-

Nie za bardzo to rozumiem... Z Lou ( Chce mi się rzygać na  wspomnienia o tym...) robiliśmy to kilka razy i nic ! A tu proszę bardzo... Z Niall' em tylko jeden ten jeden raz i już klops... Rozmyślając poczułam jak miejsce na łóżku obok mnie się ugina, a następnie uścisk. Mocny uścisk. Taki jakiego mi teraz potrzeba...
- Niall... Boję się.
- Wiem. Ja też, ale przecież sama mówiłaś,że sobie poradzimy, czy nie tak było ?- Zapytał gładząc moje plecy. Ja odwróciłam się tak, aby patrzeć mu teraz prosto w oczy.
- Wiesz... Nigdy się nie spodziewałam, że będę w ciąży tak szybko... i to jeszcze z tobą...
- Jak to ' jeszcze ze mną' ?
-No bo... Hej, w końcu jesteś Niall Horan z One Direction, a w dodatku jesteś moim narzeczonym no i jesteś mega przystojny.- Puściłam mu oczko.
- Pff... No wiesz...- Zarumienił się...
- Aww.. Jaki słodki jesteś jak się rumienisz.- Pocałowałam go w policzek.
- No, wiem.- Powiedział udając teatralnie zawstydzenie.

Rozmawialiśmy jeszcze kilka minut, ale do pokoju wpadł Lou.
- Czego ?- Zapytałam.
- Siostra, ty jesteś w ciąży ?! Niall, chyba ci coś mówiłem !

Wiedziałam... Wiedziałam, że się dowie i zrobi tego własnie typu aferę. Obydwoje nic nie odpowiedzieliśmy, tylko spuściliśmy głowy w dół.
- No i co ja mam wam zrobić ?-  Powiedział z politowaniem. - No przecież nie będę się na was darł i tłumaczył coście narobili. Jesteście dorośli...

Nigdy nie spodziewałam się że to zrobię, ale podeszłam do bruneta i przytuliłam go. Nie wiem czemu, ale nie czułam obrzydzenia.
- WOW... A.. A tobie co się stało, już ci się humorki mieszają ?
- Nie..- Zaśmiałam się. - W końcu jesteś moim bratem, i wujkiem mojego dziecka, więc muszę się z tobą w końcu pogodzić...
- Wiesz.. Wow...Nie spodziewałem się..- Zaśmiał się delikatnie mocniej mnie ściskając.
- Ej, Lou... Możemy pogadać ?- Zapytał Niall.
- Jasne...
 - Co się stało ?- Zapytał z troską w głosie. Ja tylko zaśmiałam się przez łzy.
- Własnie uświadomiłam sobie, że istnieją na tym świecie osoby, które są mi wdzięczne nie znając mnie...
- Matko.. Kobieto nie strasz mnie tak więcej !- Powiedział śmiejąc się i łapiąc za pierś w miejscu, gdzie jest serce.
- Postaram się.- Powiedziałam, po czym pocałowałam go w polik.

-3 miesiące później-

Chodzę już z całkiem dużym 'brzuszkiem'. Stoję na lotnisku, na przeciwko Niall. Łzy spływają po policzkach nie tylko mi, ale jemu również... Nie mogłam się już powstrzymać, więc najbanalniej w świecie złapałam go za kark i mocno przytuliłam. Tak bardzo chciałam, żeby został, żeby został razem z... no właśnie... Bliźniaki dwujajowe. Dwaj chłopcy... Zdecydowaliśmy, że nazwiemy ich Max i Jack. Ja wybrałam Max, a Niall - Jack.
- Będę cholernie tęsknił.- Wychlipał Niall...- Za tobą, i za wami chłopcy.- Powiedział kucając i całując mnie w brzuch, na co ja się delikatnie zaśmiałam.
- Wiesz misiu, oni cię chyba nie zrozumieją...
- Cii..- Mrugnął do mnie.
- Niall no rusz się ! Wszyscy są już w samolocie !- Krzyknął Harry.
- Życzę  powodzenia.
- Pierwsza trasa bez Zayn' a...
- Dacie radę.
- Mm nadzieję...
- Horan !
- Kocham cię. Pa !- Pocałował mnie, a ja rozpłakałam się jeszcze bardziej..
- Ja ciebie też... To znaczy - My ciebie też- Położyłam rękę na brzuchu.

Sama w domu, na kolejne 2 miesiące... Co ja mam robić przez ten czas... Zaczęła się już jesień, więc nie będę mogła nigdzie sobie wyjechać...
- Perrie, Alex idziemy gdzieś na miasto ?- Zapytałam dziewczyny. Alex była tak samo zdruzgotana jak ja, ale Perrie już przeszła swoje...
- Jasne !-  Nagle z łazienki wyszedł Zayn.
- Przegapiłem ich pierwszy odlot beze mnie ?! Fuck, Malik ty niezdaro....
- A mówiłam nie zamykaj tych drzwi na kłódkę bo cię popilnuję to nie...
- Oj dobra nie ważne...
- Poza tym to idziemy z dziewczynami na miasto idziesz ?- Zapytała Alex.
- Ee... Ale ja wam pieniędzy nie pożyczam !- Zaprotestował wzdychając.
- Ale kochanie....
- Matko.. No dobra chodźcie już...
- Tak się to robi.- Szepnęła do nas Edwards.
- Słyszałem...
- Ops...- Ja i Alex zaśmiałyśmy się.
- No to co najpierw do Starbucks'a ?
- Ok..- Odpowiedziały zgodnie na moją propozycję.

Po zamówieniu naszych napoi i odebraniu ich ruszyliśmy w stronę CH.  Na miejscu Zayn zaczął narzekać już po 30 min.
- Oj przestań, na pewno nie jest ci tak ciężko, ja noszę w sobie dwóch chłopców i jakoś nie narzekam.- Skomentowałam jego narzekanie uśmiechając się. Spojrzałam w tył a Malik ledwo już chodził.- Ee.. Dziewczyny, może zatrzymamy się na chwilę, bo jak nie to będziemy zmuszone zanosić Zayn' a do domu.- Zachichotałyśmy i zatrzymaliśmy się na moment. My myślałyśmy gdzie iść, a on wręcz umierał...

_______________________________________________________________________________

Podoba wam się ? Sorki, że taki krótki, ale jestem chora i nie mam siły pisać.. Skomentujcie koniecznie, trzymajcie się cieplutko paa :***

10 komentarzy:

  1. ale jak to umarł? umarł? Zayn umarł?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie głuptaku xD chodzi o to, że się bardzo zmęczył chodząc po CH xD :'D

      Usuń
    2. aaa już rozumiem, ale zmęczyć się chodzeniem? pffuuu

      Usuń
  2. *O* <333 ^_^ $+$ jsbzk$/3+#ksnqkdbzl#/$+@(dnslfal™
    N
    A
    R
    E
    S
    Z
    C
    I
    E
    !!!!!!!!
    MÓJ UPRAGNIONY MOMENT ... tylko taki myczek,opisuj ten stosunek bardziej ;)
    Kochaaana <33 skąd wiedziałaś że marze żeby był Jack'em ?? I aż dwójka powiadasz O.o
    Szczerze ? Czuje sie jak byś ty serio była w ciąży ... i współczuje :/ też kestem chora ale mam DUŻY nadmiar energii więc nie widać ... chcą iść ze mną gdzieś i patrzeć czy ja i mój brat nie jesteśmy nadpobudliwi ... dziwne ale ok ...
    A TY HARRY DEBILU CO GO POŚPIESZASZ ?!?!?!?! NIE WIDZISZ CO ROBI ?!?!?!?!? ON TAM Z NARZECZONĄ I PRAWIE-DZIEĆMI SIE KUTWA ŻEGNA,WIĘC BĄDŹ TAK ŁASKAWY I ZAMKNIJ RYJ :)
    Rozdział PER-FECT
    A tak co do moich komów ... nwm o co chodzi bo są normalne i zrównoważone psychiczne bo widzisz w porównaniu ze mną na żywo to są nawet nudne :D
    I wyczułam ironie w słowie "NIEKTÓRYCH" ;)
    °°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°
    //Linie lotnocze Janusz®

    OdpowiedzUsuń
  3. A zapomniałam !
    WEŹ WYJDŹ ZAYN. ZMĘCZYĆ SIĘ CHODZENIEM ??? JAKI TYP .... TO IDŹ SE ŻEL DO WŁOSÓW POOGLĄDAJ
    //Emilka i Janusz®

    OdpowiedzUsuń
  4. WTF ? Linie Lotnicze Janusz ? :'D Aleś ty brutalna matko xD Wiem, że chciałaś Jack' a bo mi pisałaś xD I serio jakbym była w ciąży ? xD :'D Oj dziecko, dziecko ...

    I o co chodzi z tym Januszem ?! :'D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłyśmy kabaret i moja bff była Januszem xd a co do lini lotniczych to kiedyś się jej nudziło i dzwoni do mnie że za 10 minut mam lot do anglii od 1D przez linie lotnicze Janusz :3 dziwne ale była

      Usuń