sobota, 11 lipca 2015

ROZDZIAŁ XXII ,,DZIECKO NIALL' A HORANA RODZI SIĘ..."

Normalna rodzina cholernie by się cieszyła, że nareszcie ich pierwsze dziecko się urodziło. Ale nasza rodzina nie jest normalna nawet w 1 % . I kiedy twoje dziecko rodzi się.. Niewidome całe szczęście znika. Przeradza się, w swego rodzaju strach, ale nie dlatego, że martwisz się o siebie, o swoje ego i o to, że możesz nie dać rady. Nie, to jest w tedy nie istotne. W tym momencie chce ci się płakać na myśl, że to dziecko, to twoje dziecko będzie miało lekko mówiąc przesrane w życiu. Nigdy nie zobaczy ciebie, swojego ojca, dziadków, rodzeństwa, rodziny kolorów, otoczenia, niczego, nie zobaczy niczego. Nie, takiego dziecka się nie przestaje kochać tylko zaczynasz czuć coś w stylu ' nigdy cię nie opuszczę', ale nie są to słowa powiedziane od tak sobie, ale serio masz takie odczucie. I tak właśnie było u nas. Niall prawie się przewrócił kiedy się dowiedział, ja prawie spadłam z łóżka. Powiem szczerze - mi to obojętne, że Lily nie widzi, ale wyobraźcie sobie ten nagłówek : ,,NIEŚLUBNE DZIECKO NIALL' A HORANA RODZI SIĘ ŚLEPE" i nie wiem czemu, ale czuję się za to cholernie winna. Tak tak wiem, że to niby nie moja wina, ale no sama nie wiem... Poczułam jak pojedynczy łza spływa po moim policzku...
- Hej, Kate nie płacz, wiem, że o tym myślisz, ale to nie twoja wina.
- Wiem, ale.. Ja naprawdę czuję się winna... To przeze mnie, może za mało uważałam, źle się odżywiałam, czy coś...
- No chyba sobie żartujesz. - Zaśmiał się delikatnie
- No.. nie...
- Kochanie...

- Kilka dniu później-

- Niall no proszę zbieraj się, bo zaraz będziemy spóźnieni !
- Kochanie idę, ale nie mogę zawiązać krawatu.
- Już idę.- Zaśmiałam się delikatnie. No cóż dokładnie chodzi o to, że moja mama zaprosiła  mnie, Niall'  a i Lilly na kolacje. Będzie też tata, ale mój, a nie Lou ;)- Pokaż co my tu mamy... Boże Niall, jak ty go tak zaplątałeś ?!
- No nie wiem...Samo tak wyszło, ten krawat jest nieobliczalny... - I w tej chwili rozległo się donośne łkanie dziecka...
-Dobra to ty spróbuj to rozwiązać, a ja zajmę się mało.
-Jasne.

Szybko pobiegłam na dół rozglądając się za Lilly i znalazłam ją w kuchni...Niall.. Przebrałam małą, wzięłam ją na ręce, po czym razem z nią poszłam do Niall' a na górę.
- Kochanie, ja nie wiem, czy ty wiesz, ale 5 minut temu powinna zacząć się kolacja. Aha, i proszę, nie leć od razu do żarcia, tylko jak cywilizowany człowiek podejdź ze wszystkimi, OK ?
- Bardzo śmieszne, ale wiesz.. Jeżeli twoja mama gotuje tak jak ty, to nie wiem, czy się powstrzymam.
- Chyba nie powinnam tego mówić, ale gotuje lepiej ode mnie.
- Boże... Chyba się jej dziś oświadczę. 
- Ej !
- No wiesz, że żartuję, ale dlaczego większość naszych rozmów sprowadza się do jedzenia ?
- Bo.. jesteś strasznym żarłokiem ?
- Może, błagam zawiąż mi ten cholerny krawat bo się zaraz uduszę.
- Rany Niall...- nie mogłam powstrzymać się od śmiechu widząc, że jest o krok od tego, żeby się rozpłakać.

_________________________________________________________________________________

Ok, więc mamy kolejny rozdział :D Moją propozycją jest to, aby rozdziały pojawiały się co 2 tygodnie w sobotę o godzinie 18:00, co wy na to ? Jeżeli np. w danym dniu coś się pokomplikuję będę pisać dla tego zaglądajcie tu czasem ;) A tak ogólnie i jak emocje ? Lilly nie widoma WTF ? Co się dzieję ? No cóż było po prosty troooszkę za uroczo,a jak wiecie ja uwielbiam mieszać klimaty, więc cóż jest tak, jak jest ;) piszcie co sądzicie o "datach" rozdziałów i czy się wam podobał rozdział i do zobaczenia kochani miłych wakacji, papa :*

7 komentarzy:

  1. Omfg *-* Niall rozumiem że lubisz jeść ale ty weź się ogarnij xd ja się boję że ty kiedyś pozjadasz rodzinę ! No ale ... w sumie to Kate można by byli zaliczyć do zjedzonych :3 ... ogólnie Lilly :( małe biedactwo :'( co do dat to zgadzam się ale jeżeli będzie się spóźniać to ... sama wiesz ;)
    weny życzę i do następnego :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och zapomniałabym !
      Bs oj xdosjk*#*338#&¤Bo^` hoskske b d oj dossjsjsossksxx
      //ffrytek Stylesa :3

      Usuń
    2. Postaram się nie spóźnieć a jak coś to będę pisać ;)

      Usuń
  2. Współczuje małej Lily :((( rozdział super ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. :( Lily :( #współczucie Zawsze można przeprowadzić operacje :) Czekam na next'a <3 Rozdział super :*

    OdpowiedzUsuń