- Hej, Kate nie płacz, wiem, że o tym myślisz, ale to nie twoja wina.
- Wiem, ale.. Ja naprawdę czuję się winna... To przeze mnie, może za mało uważałam, źle się odżywiałam, czy coś...
- No chyba sobie żartujesz. - Zaśmiał się delikatnie
- No.. nie...
- Kochanie...
- Kilka dniu później-
- Kochanie...
- Kilka dniu później-
- Niall no proszę zbieraj się, bo zaraz będziemy spóźnieni !
- Kochanie idę, ale nie mogę zawiązać krawatu.
- Już idę.- Zaśmiałam się delikatnie. No cóż dokładnie chodzi o to, że moja mama zaprosiła mnie, Niall' a i Lilly na kolacje. Będzie też tata, ale mój, a nie Lou ;)- Pokaż co my tu mamy... Boże Niall, jak ty go tak zaplątałeś ?!
- No nie wiem...Samo tak wyszło, ten krawat jest nieobliczalny... - I w tej chwili rozległo się donośne łkanie dziecka...
-Dobra to ty spróbuj to rozwiązać, a ja zajmę się mało.
-Jasne.
Szybko pobiegłam na dół rozglądając się za Lilly i znalazłam ją w kuchni...Niall.. Przebrałam małą, wzięłam ją na ręce, po czym razem z nią poszłam do Niall' a na górę.
- Kochanie, ja nie wiem, czy ty wiesz, ale 5 minut temu powinna zacząć się kolacja. Aha, i proszę, nie leć od razu do żarcia, tylko jak cywilizowany człowiek podejdź ze wszystkimi, OK ?
- Bardzo śmieszne, ale wiesz.. Jeżeli twoja mama gotuje tak jak ty, to nie wiem, czy się powstrzymam.
- Chyba nie powinnam tego mówić, ale gotuje lepiej ode mnie.
- Boże... Chyba się jej dziś oświadczę.
- Ej !
- No wiesz, że żartuję, ale dlaczego większość naszych rozmów sprowadza się do jedzenia ?
- Bo.. jesteś strasznym żarłokiem ?
- Może, błagam zawiąż mi ten cholerny krawat bo się zaraz uduszę.
- Rany Niall...- nie mogłam powstrzymać się od śmiechu widząc, że jest o krok od tego, żeby się rozpłakać.
_________________________________________________________________________________
Ok, więc mamy kolejny rozdział :D Moją propozycją jest to, aby rozdziały pojawiały się co 2 tygodnie w sobotę o godzinie 18:00, co wy na to ? Jeżeli np. w danym dniu coś się pokomplikuję będę pisać dla tego zaglądajcie tu czasem ;) A tak ogólnie i jak emocje ? Lilly nie widoma WTF ? Co się dzieję ? No cóż było po prosty troooszkę za uroczo,a jak wiecie ja uwielbiam mieszać klimaty, więc cóż jest tak, jak jest ;) piszcie co sądzicie o "datach" rozdziałów i czy się wam podobał rozdział i do zobaczenia kochani miłych wakacji, papa :*
_________________________________________________________________________________
Ok, więc mamy kolejny rozdział :D Moją propozycją jest to, aby rozdziały pojawiały się co 2 tygodnie w sobotę o godzinie 18:00, co wy na to ? Jeżeli np. w danym dniu coś się pokomplikuję będę pisać dla tego zaglądajcie tu czasem ;) A tak ogólnie i jak emocje ? Lilly nie widoma WTF ? Co się dzieję ? No cóż było po prosty troooszkę za uroczo,a jak wiecie ja uwielbiam mieszać klimaty, więc cóż jest tak, jak jest ;) piszcie co sądzicie o "datach" rozdziałów i czy się wam podobał rozdział i do zobaczenia kochani miłych wakacji, papa :*
Omfg *-* Niall rozumiem że lubisz jeść ale ty weź się ogarnij xd ja się boję że ty kiedyś pozjadasz rodzinę ! No ale ... w sumie to Kate można by byli zaliczyć do zjedzonych :3 ... ogólnie Lilly :( małe biedactwo :'( co do dat to zgadzam się ale jeżeli będzie się spóźniać to ... sama wiesz ;)
OdpowiedzUsuńweny życzę i do następnego :*
Och zapomniałabym !
UsuńBs oj xdosjk*#*338#&¤Bo^` hoskske b d oj dossjsjsossksxx
//ffrytek Stylesa :3
Postaram się nie spóźnieć a jak coś to będę pisać ;)
UsuńWspółczuje małej Lily :((( rozdział super ♥
OdpowiedzUsuńDzięki <3
Usuń:( Lily :( #współczucie Zawsze można przeprowadzić operacje :) Czekam na next'a <3 Rozdział super :*
OdpowiedzUsuńDzięki <3
Usuń