Zajechaliśmy pod dom mojej mamy i tam okazało się, że są tam też Lou i Alex.
-Hej Lou !- Przytuliłam brata i podeszłam do obok niego.
- Hej Alex !- Pocałowałyśmy się w policzek.
Zaraz potem udałam się do kuchnia za przepięknym zapachem. Tam zastałam kobietę w czarnej sukience.
- Cześć mamo.
- Kate ! Jak miło cię widzieć ! - Powiedziała rozpromieniona i przytuliła mnie mocno- A gdzie moja wnusia?
Zaczęło się.. Poszłam za nią do jadalni i zobaczyłam jak Louis nosi moje dziecko
-Jestem wujkiem zeje...- Zaciął się - bardo pięknego i inteligentnego dziecka...- Dokończył poważnie.
- Ja nie chcę nic mówić...- Powiedział Niall magicznie teleportując się obok mnie
-Ale przez te zapachy zaraz mi żołądek wyskoczy i na własną rękę zajmie się ich źródłem- uśmiechnął się pokazując rządek białych zębów, na co wszyscy się zaśmiali.
-Niall ty żarłoku !- pacnęłam go po głowie.
-No co ? Miałem się tylko kulturalnie przywitać i nie mówiłaś co dalej... A do tego nie jesteś taka święta ! Zobaczymy kto tu będzie chciał deser wieczorem- Powiedział i puścił mi oczko a ja obawiałam się, że twarz zmieni kolor na buraczany na zawsze. Kiedyś mu coś zrobię. I nagle po domu rozległ się dźwięk piekarnika.
- URATOWANI !!!- Wrzasnął Niall. Louis odłożył Lilly do wózka i wszyscy poszliśmy zająć swoje miejsca przy stole, ale pomyślałam, że pomogę mamie. Nagle coś mi się przypomniało.
- Mamo, tak właściwie to gdzie jest tata ?
- Właśnie miałam ci powiedzieć, że tata pojechał w delegacje, sama się niedawno dowiedziałam.
-Aha, no trudno. Dobra pośpieszmy się, bo nie mogę zagłodzić Niall' a.- Lekko się zaśmiałyśmy.
- 4 godziny później -
- Dobra my się chyba będziemy zbierać. - Powiedziałam, widząc, że jest już dosyć późno
- My chyba też. - Powiedział Lou.
Ogólnie, to pewnie się zastanawiacie, gdzie my mieszkamy ? No tak... Wcale nie z chłopcami. Niall wynajął na jakiś czas dom, ponieważ jak stwierdził ,, Moje dziecko nie będzie się wychowywało wśród tych idiotów." Eh... Ogólnie to mieszkamy nie daleki nich, ale zawsze BEZ nich.
- W domu -
- Ja chcę mieszkać z twoją mamą !
- Co ? Czemu ?
- No bo pomyśl, codziennie takie obiadki, spod ręki twojej mamy, to ja bym był chyba w 7 niebie...
- Czy ty zawsze musisz myśleć o jedzeniu ?- Powiedziałam bliska wybuchnięcia nie kontrolowanym śmiechem.
- To moje hobby, kochanie !- Powiedział oburzony.
- Dobrze, przepraszam, haha. - Podeszłam do niego i go przytuliłam, kiedy w tej samej chwili usłyszeliśmy śmiech Lilly.
- Widzisz ? Nawet ona się z Ciebie śmieje.
- NIE ŚMIESZNE !!!
- Oj kooootku....
-Foch, forever na 5 minut !
- I tak wiem, że przejdzie ci szybciej. - Powiedziałam, po czym złapałam go za kołnierzyk i zaczęłam namiętnie całować.
- Hmm.. masz racje możliwe, że przeszło mi szybciej. - Powiedział kontynuując pocałunek, tym samym delikatnie pchając mnie na łóżko. - Nawet nie wiesz jak długo na to czekam. - Wymruczał.
- Kochanie, tylko nie zapomnij no wiesz.. o gumce.
- E, nie tym razem - powiedział sięgając pod poduszkę i machając mi przed oczami kolorowym opakowaniem.
- Czy ty to zaplanowałeś ?- Powiedziałam, a na jego twarzy zawitał zadziorny uśmiech.
- Nie na dzisiaj, ale tak.
- Kocham cię.
- Ja ciebie bardziej. - Powiedział, po czym zaczął po raz kolejny dzisiaj mega namiętnie mnie całować, oraz włożył mi rękę pod plecy, aby rozpiąć moją sukienkę, a ja zaczęłam rozpinać jego koszulę i rozplątywać krawat. teraz byłam w samej bieliźnie, ale nie na długo ponieważ Niall zaczął teraz mocować się z moim stanikiem, ale tym razem poszło mu lepiej niż ostatnio. Mam nadzieję, że przez ten czas nie ćwiczył tego na nikim innym. Nie długo po tym tak samo on jak i ja byliśmy w samych majtkach.
- Mówiłem ci już kiedyś, że jesteś niesamowicie piękna ?- Powiedział zaczynając ssać mojego sutka
- Zdarzało się.- Wysapałam czując, że zaraz dojdę.
- Hej, spokojnie jeszcze nawet nie zacząłem, dopiero się rozkręcam.
- Mhm...- to było jedyne na co mnie stać.
Niall zabrał się teraz za drugiego, a ja w myślach krzyczałam wręcz, żeby już we mnie wszedł, bo jak nie to zaraz tu spłonę. Zakończył procedurę ssania, lizania i kreślenia mokrych śladów na moim ciele i nareszcie byliśmy cali goli. Pierwsze co zrobił Niall, to palcówka. No cóż, szczerze go podziwiam, ponieważ jedną ręką bawił się we mnie, zębami otwierał opakowanie od prezerwatywy, po czym jedną ręką ją założył. Gratuluję, a mnie nie pozostało nic innego jak się nim rozkoszować, a przy okazji nie spłonąć, z uczucia jakie mnie teraz ogarnia.
- Jesteś pewna ?
- Czy jak bym nie była to pozwoliła bym ci się rozebrać ?
- Uwielbiam cię. Co ja gadam, kocham cię !- Nie odpowiedziałam tylko zachichotałam.
Wyjął ze mnie palce i NARESZCIE we mnie wszedł. Cicho jęknęłam.
_________________________________________________________________________________
JEEEEJ, napisany. Wiem miał być dawno, dawno temu, ale za to jest przynajmniej +18 :D nie mam co się rozpisywać. Kolejny powinien pojawić się 15.08. koniecznie napiszcie mi czy się wam podobał. I jeżeli to czytacie to serio proszę SKOMENTUJCIE. to dla mnie mega ważne. Ja się z wami już żegnam papa <3
Nareszcie xd jestem z ciebie dumna za to +18 ! Xd czekam na następny i weny życzę xd
OdpowiedzUsuń//EEmilka co zmieniła konto xdd
No właśnie widze, ze Emilka konto zmieniła xD Dziękuję za kongratulejszyn xD
UsuńSUPER :D dobrze, że wpisałaś +18 :D ;P Mam nadzieję, że Lillka nie widziała tej sytuacji, bo by w traume popadła :) czekam na nn:* <3
OdpowiedzUsuńNiestety była w tym samym pokoju, ale spała więc z jej psychiką powinno być wszystko OK xD
Usuń