Tego słuchałam podczas tworzenia jakby ktoś chciał się jeszcze bardzie wczuć ;)
https://www.youtube.com/watch?v=s8QYxmpuyxg&list=PLED03B2E1FC47994B&index=10&spfreload=1
https://www.youtube.com/watch?v=s8QYxmpuyxg&list=PLED03B2E1FC47994B&index=10&spfreload=1
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Boże... życie pisze scenariusze, których czasem największy filozof nie był by w stanie ogarnąć... Jak pomyślę, że ja.. że ja spałam z własnym bratem to.... Nie. Po prostu nie. To na 100% jakaś pomyłka... No cholera jasna ! Dlaczego ja z nim to zrobiłam. Wiem, że to było kiedyś... bardzo kiedyś, ale kurwa po co ?! Nie, przecież ja nie wiedziałam, więc po co ja się tym zadręczam, ale... No do kurwy nędzy, ja straciłam dziewictwo z bratem no ! Z moich przemyśleń wyrwał mnie telefon.
- Halo ?
- Cześć tu Niall. Dzwonię od ciebie od jakiś 20 minut, a ty dopiero teraz odebrałaś ! Już się bałem, że gdzieś uciekłaś..- Wiesz.. To w sumie nie jest zły pomysł.
- Nie nie uciekłam. A co ?
- Eee.. no nic chciałem się tylko spytać jak się czujesz. Kate martwię się o ciebie.- Jezu.. co się ze mną dzieje ?! Płaczę. Wiem. Jestem załamana. Wiem, czego mi potrzeba...
- Czuję się jak zawsze... źle...
- Ok..- powiedział załamanym głosem. - Kochanie jakby coś się działo to dzwoń dobra ?
- Ta..
- Pa.
No i koniec tej bezsensownej rozmowy. Udałam się do kuchni w poszukiwaniu tego, co bardzo chciałam poczuć... Znalazłam. Długo wahałam się nad tym czy użyć kawałka ostrego metalu na swoim nadgarstku. Na początku poczułam tylko delikatny ból, ale potem ... było mi zadziwiająco dobrze... Zabandażowałam szybko rękę i postanowiłam zadzwonić do jakiejś pierwszej lepszej osoby... Moja przyjaciółka.. w sumie dawno jej nie widziałam...
- Halo ?- Zapytała
- Cześć mieszkasz nadal w Polsce ?- Moja przyjaciółka właśnie tam się przeprowadziła po liceum.
- No taak. A coś się stało ?
- No tak jakby, ale opowiem ci, jak się spotkamy ok ?
- Ok
- A no właśnie ! Mogłabym zamieszkać u ciebie tylko 1 tydzień proszę..- powiedziałam powstrzymując się od płaczu.
- Jezu Kate ?! Czy ty płaczesz ?!
- Tak.. no to zbieram się i już do ciebie lecę. Pa
- No.. cześć.
Jestem. Jestem w tym kraju, w którym ma nie być problemów.. oby...
- Cześć kochanie, Boże ty jesteś cała zapłakana i tusz ci się rozmazał. Wskakuj do samochodu jedzmy do mnie.
- Cześć kochanie, Boże ty jesteś cała zapłakana i tusz ci się rozmazał. Wskakuj do samochodu jedzmy do mnie.
- No jestem. Wiem, i chyba czuję się tak samo jak wyglądam...
- No to mów.
- Prze.. Przespałam się z.. z ..
- Co zrobiłaś?! Z kim ?!
- Z .. Własnym bratem..
- Co ? Przecież ty nie masz brata.
- Też tak myślałam..
- Ale jak do tej pory ty spałaś tylko.. z Loiusem ?
- Ta.. no właśnie Louis..
- O rany dziewczyno...- Wyszłyśmy z Julią ( czytajcie przez dż bo to nie ma być Polskie imię !) przed dom, a ona mnie przytuliła. Zaczęłam płakać jej w ramie.
- No już... Spokojnie.. Chodź do domu..- Weszłyśmy.
- Eee.. Julia łazienka, tam gdzie zawsze ? No wiesz.. chciałabym się trochę ogarnąć.
- Tak, tam gdzie zawsze. jakby co będę gdzieś na dole.
- Ok dzięki.
Kiedy wychodziłam z łazienki zadzwonił mój telefon.
- Halo ?
- Kate !? Tutaj Harry czemu od nas nie odbierasz?! Gdzie ty jesteś, nie ma cię w domu !
- Nie ma mnie w Londynie, więc nie szukajcie mnie.
- Co gdzie ty jesteś do cholery ?! Wszyscy się o ciebie martwimy, a Niall siedzi załamany w pokoju, zamknął się i nie chce nikogo wpuścić. Może byś z nim łaskawie pogadała co ?!
- Kuźwa Styles nie drzyj się na mnie !
- Dobra sorry... może zadzwonisz do Niall'a bo nie jest z nim najlepiej...
- Tak... dobra zadzwonię do niego.
- TERAZ !
- Nie mam teraz czasu. Zadzwonię wieczorem.
- Nie mam teraz czasu. Zadzwonię wieczorem.
- Ok .. Cześć.
- pa.
- Z kim rozmawiałaś ?
- Z Harrym.
- Stylesem ?
- Tia.. a co ?
- No nic zapomniałam, że moja przyjaciółka ma wtyki u One-Direction.
- No ta... Nie dziwię się.
- To co telewizja ?
- Jasne.
-,, Niespodziewany powrót na pierwsze okładki ? Tak ! Kate Sparow, widziana w Polsce, u swojej przyjaciółki, ze szkoły. Według naszych najnowszych informacji, życie Sparow jak i Louisa Tomlinsona właśnie się połamał na miliony kawałeczków. Ostatnio, bowiem dowiedzieli się, że są rodzeństwem ! Czyżby Kate straciła dzie...- W tej chwili wyłączyłam telewizor i zakryłam twarz w dłonie... czemu te wredne hieny cały czas na mnie czyhają ?! Co ja im takiego zrobiłam, że mnie tak nienawidzą ?! Nagle poczułam czyjś uścisk.
- Kochana, nie możesz się teraz załamać. Jeżeli to zrobisz pokarzesz wszystkim tylko jaka jesteś słaba, a nie jesteś...- Julia złapała mnie za rękę. No.. i zobaczyła bandaż.- Kate czy ty...- Ja już rozpłakałam się na dobre.- Byłaś z tym u lekarza ? Może powinien to obejrzeć...
- Masz rację, a...- przerwała mi.
- Ja mam zawsze racje, a jak nie mam patrz punkt pierwszy.- Puściła mi oczko, na co ja tylko troszkę się uśmiechnęłam.- I tak ma być ! masz się uśmiechać od ucha do ucha !
- No.. ale wracając. podwiozłabyś mnie ? Nie mam pojęcie, gdzie co tu jest....
- Jasne pakuj się i spadamy.- Zabrałam torebkę z fotela i pojechałyśmy do jakiegoś lekarza... kiedy weszliśmy, wszyscy tak dziwnie się na nas patrzyli...
-Jestem brudna ?- zapytałam zdezorientowana.
- Nie, po prostu sławna...- Odpowiedziała chichocząc...
- Taa.. Bardzo.
- No a co może ja ?
Recepcjonistka się coś nas zapytała, ale to Julia z nią rozmawiała, bo ja nie zrozumiałam ani jednego słowa...
- Chodź, lekarz jest w pokoju 107 i akurat jest wolny.
- Ok.
Lekarz coś tam powiedział, po ty dziwnym języku. Julia też.
- On będzie mówił a ja będę tłumaczyła, ponieważ ty nie znasz Polskiego, a on Angielskiego.- Powiedziała mi już tym razem po ,,mojemu".- Ok.. Połóż się na tym łóżku...
Zakończył się ten Horror u lekarza. Przepisał mi jakąś maść, ale ja praktycznie nic nie wiem, bo to Julia.. a zresztą nie będę się powtarzała... No, ta sama sytuacja co z tą panią z recepcji... telefon... ZNOWU TEN PIEPRZONY TELEFON !!!
Zakończył się ten Horror u lekarza. Przepisał mi jakąś maść, ale ja praktycznie nic nie wiem, bo to Julia.. a zresztą nie będę się powtarzała... No, ta sama sytuacja co z tą panią z recepcji... telefon... ZNOWU TEN PIEPRZONY TELEFON !!!
- Halo- warknęłam do słuchawki.
- Kate ?! Boże nic ci nie jest ?! Czemu nie ma cie w domu ? Gdzie jesteś ? Za ile wrócisz ? Przyjechać po ciebie ?- Zadawał mnóstwo pytań.
- Niall spokojnie.. Nie ma mnie w Londynie, więc mnie nie szukajcie, tak jestem cała i bezpieczna, a kiedy wrócę ..? Sama nie wiem... Na pewno nie prędko...
- CO ?! Jak to nie ma cię w Londynie ?! Gdzie jesteś ?! Jadę do ciebie, a raczej po ciebie !
- O nie... Niall zostajesz w Londynie, i nigdzie się stamtąd nie ruszasz zrozumiano ?
- Ale...
- Nie ma żadnego ale zostajesz tam i koniec ! Za jakieś dwa miesiące będę w domu, nie martw się o mnie. Wszystko będzie Ok...- Usłyszałam tylko szlochanie...- Kochanie nie płacz, proszę cię.. Wszystko będzie dobrze, tylko.. przyjechałam tutaj sobie wszystko przemyśleć, od wszystkiego odpocząć...
- Ok rozumiem...- Wziął głęboki oddech, a potem wypuścił powietrze głośno.- Trzymaj się. Kocham cię, pa.
- Ja ciebie też, cześć.
________________________________________________________________________________
________________________________________________________________________________
Hej misie ! Udało mi się jakoś sensownie poukładać te literki i jest ! Podoba się ? Tylko mam do was małe pytanko... Kate ma szybko wrócić, i żyć sobie spokojnie, czy jeszcze nie wracać i coś pokomplikować ? :D A ! No i tutaj macie Demi Lovato jako Julię ;) :
Trzymajcie się cieplutko paa :* !
.jpg)
Jezu *_* P.E.R.F.E.C.T to moja opinia a jestem zbyt złamana żeby napisać coś wiecej :* a ! I może jeszcze trochę zostać w maszej narodowości i narobić dramy ;) <3 czekam na nexta ^_^
OdpowiedzUsuń//Emilka :*
ok.. też myślałam, żeby została, bedzie się działo !
UsuńZałamana ? Wiem, że krótki, ale aż tak ? xD
Nie,nie przez to :) sprawy nieinternetowe xd tak to nazwę ..
UsuńSuper... są coraz lepsze ♥♥♥♥♥
OdpowiedzUsuńMożesz trochę pokomplikować ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
Ok :) Dzięki :*
Usuń