Szliśmy tak z MOIM CHŁOPAKIEM.. ach jak to cudnie brzmi...ale w każdym razie spacerowaliśmy po parku trzymając się za ręce. Jest godzina... Okolice 16:00 nie wiem dokładnie. Ale muszę to zapamiętać, abym potem mogła wszystko dokładnie opowiedzieć naszym dzieciom.. Wow Kate spokojnie on dopiero jakieś 10 min. temu zapytał się ciebie czy będziesz jego dziewczyną, a nie czy za niego wyjdziesz ! A szkoda..
- O czym myślisz ?- Zapytał mnie mój ukochany.
- O tobie..- Odpowiedziała. byłam bardzo ciekawa jego reakcji.
- no wiesz... Wiedziałem, że dziewczyny za mną szaleją, ale żeby aż tak ?- o losie... Jak ja kocham tego debila...
- Bardzo zabawne.- Powiedziałam lekko śmiejącym się głosem.- Masz zamiar powiedzieć chłopcom o NAS jeszcze dzisiaj ? Czy raczej..-Nie dokończyłam wypowiedzi, ponieważ Niall mi przerwał.
- Jestem pewien, że już to wiedzą, tak samo jak większość świata..- Powiedział podśmiewając się.
- Nie wiem, czy to dlatego, że jestem blondynką, ale chyba nie za bardzo rozumiem o co ci chodzi...
- Hej ! No wiesz ! W takim razie oboje jesteśmy nie kumaci - zaśmieliśmy, a ja poczochrałam tylko te jego blond czuprynkę- Ale w każdym razie chodzi mi o to, że podczas dzisiejszego dnia na pewno pojawiło się już parę fotek w internecie, gazetach i telewizji...- No tak.. przecież mój chłopak to gwiazda, jak mogłam zapomnieć...
- No tak... - Niewiele spuściłam głowę w dół, co najwidoczniej zauważył Niall. Stanął w miejscu i delikatnie podniósł moją głowę do góry swoją, miękką i rozgrzaną ręką.
- Hej, nie martw się. To, że nie jestem tylko zwykłym szarym człowiekiem nie oznacza, że nie możemy prowadzić normalnego życia, i tak jak większość ludzi w naszym wieku, po prostu szaleć i cieszyć się każdą chwilą.- Powiedział, a raczej wyszeptał do mnie. teraz patrzyliśmy sobie prosto w oczy, a ja nawet nie zorientowałam się, kiedy złączyliśmy nasze wargi w jedność...- Lepiej ?- Uśmiechnął się lekko, a ja tylko przytaknęłam głową na ,,tak".- To chodźmy.
-Wiesz.. nie znałem cię od tej wrażliwej strony... raczej zawsze kojarzyłaś mi się z tą zawsze pewną siebie dziewczyną.
- A co ? to źle ? Mam udawać, że nic mnie nie rusza ?
- No właśnie nie ! Ciekaw jestem co jeszcze w sobie kryjesz..
- Hahahaha, aż taka tajemnicza jestem ?
- No a nie ?
- No nie wiem...
- No widzisz !
- No dobra... może trochę jestem.
-Taa...trochę...
- mówiłeś coś ?
- Nie.. ja ? skąd, że znowu...
Och rany.... może to dość nie typowe, ponieważ nasza rozmowa nie polega na takim czymś : ,, - Och słonko kocham cie, bla, bla, bla..
- O mój boże nie.. ja kocham cię bardziej, bla, bla,bla"
Nie.. nasza rozmowa jest.. luźna. Nie chodzi o to, że ja nic do niego nie czuję ! O nie... wręcz przeciwnie... Ale uważam, że te wszystkie kotki, misie itd. to tylko zbędne słodzenie..
- Czy ty mnie w ogóle słuchasz ?- O rany ! Czego ja nie rozumiem w słowie 'skupienie' ?
- Co ?
- Wiedziałem, jakbyś mnie słuchała zapewne byś się ze mnie śmiała, bo powiedziałem ,, Tak w ogóle to ogórek kiszony ziemniak"- Powiedział, na co ja wybuchłam śmiechem- No właśnie- również się zaśmiał,-Co powiesz na to, żeby dzisiaj nocować u nas ?
- Eh.. no nie wiem.. mam kilka spra..- Nie dokończyłam, ponieważ ponownie poczułam na swoich ustach smak warg Nialla.- No dobra.. wygrałeś, zgadzam się.
Ten zaczął skakać po całym parku, ale nagle stanął jakiejś wiewiórce na ogon, ale jestem pewna, że to on się bardziej przestraszył niż ona. ten widok był bezcenny, ja nie mogłam przestać się śmiać
- Przestań ! To wcale nie jest zabawne !- Zrobił udawanego focha.
- Hahaha.. o..owszem... jest..śmie..śmieszne !!- Jakoś powiedziałam cały czas się śmiejąc.
- FOCH FOREVER !!!- Zrobił obrażoną minę i odwrócił się szukając czegoś..- O tutaj jesteś wiewióreczko ! Przepraszam, że nastąpiłem na twój ogon.-No po prostu nie wytrzymam z tym facetem !
Podeszłam do niego i kucnęłam przy nim.
-Nialler...- Podniósł jedną brew do góry. A ja cmoknęłam go tylko w usta.
- No i jak ja mam się na ciebie gniewać co ?
- No to chyba mamy jedno rozwiązanie ...
- Chyba tak.- złączył nasze usta w namiętnym pocałunku.
- To co idziemy do domu ?
- Idziemy.
-Niall POV-
Uważam się za najszczęśliwszego człowieka, jaki chodził na ziemi ! Czemu ? A temu, że własnie trzymam za rękę najwspanialszą kobietę na świecie !
- Widzisz kochanie i teraz ty mnie nie słuchasz.- Powiedziała Kate klepiąc mnie delikatnie w ramię. ja odwróciłem się do niej z wielkim znakiem zapytania na twarzy.- Przeszliśmy alejkę do domu jakieś 5 minut temu.
- Serio ?
- Nie na niby... Jasne, że serio !
- No to się wracamy
- No łał...-zachichotała.
-15 min później-
- Kate POV-
Staliśmy już przed drzwiami..
- Niall, a nie uważasz, że fajnie by było, jakbym przeszła się do domu po jakieś ubrania i kosmetyczkę, no chyba, że chcesz rano koło siebie zobaczyć potwora...- powiedziałam, uśmiechając się.
- Kochanie proszę cię... Weźmiesz jakieś moje ubranie, a bez makijażu wyglądasz zapewne zniewalająco jak zawsze...- To takie urocze...
Niall podał mi swoją dłoń i razem weszliśmy do willi ze złączonymi dłońmi. Kiedy chłopcy nas zobaczyli zaczęli gwizdać i klaskać, tylko Lou wydawał się taki.. Zły ? Zdenerwowany ? Zazdrosny ? No nie wiem, ważna jest chwila i nie ma co się przemęczać zbędnymi pytaniami, aczkolwiek może kiedyś z nim o tym pogadam, kiedyś...
- gołąbeczki będą sobie gruchać oraz siebie...
- Zayn !- Przerwał mu Niall, a ja zaczęłam się tylko niepohamowanie śmiać, tak samo jak pozostali.
- No co ? mam nie kończyć ? przecież to taka piękna rymowanka...
- Lepiej idź po rymować Perrie.
Reszta zrobiła tylko coś w stylu ,, uuu".
- Chodźmy na górę.- Wyszeptał do mnie Niall, na co ja tylko przytaknęłam
-10 min później-
- No zdecyduj się w końcu no...- Jęczał Niall, ponieważ ja od jakiś pięciu minut wybieram film. W końcu natknęłam się na coś co mocno mnie zdziwiło.
- Kochanie...
- Hmm ?
- Czemu masz Titanic'a w szufladzie ?- Powiedziałam, lekko się śmiejąc.
- No bo... ee.. bo jest zabawny ?
- Nawet nie wiesz o co w tym chodzi prawda ?- zapytałam bardzo powstrzymując się od śmiechu.
- A co to nie jest zabawne ?
- Hahaha ! No nie bardzo głuptasie...
- No dobra... Nie wiem o co w tym chodzi.
- No to ja już wiem co oglądamy.
- Już się boję... Tylko proszę nie mów, że to jakiś romantyk...
- O tak... To jest ,,jakiś" romantyk .. hahaha
- Po filmie-
Czy talko ja tak mam, że po tym filmie dosłownie ZAWSZE płaczę ? No więc, tak jak się domyślacie teraz ja leżę cała zapłakana w ramiona Nialla, a ten wsuwa Haribo... codzienność heh...
- Czemu wy po takich bzdetach zawsze ryczycie co ?
- Bzdetach !? To prawdziwa historia i do tego ten moment jak się trzymają na statku... PIĘKNE !
- Bzduraa... myślisz, że ktoś by w takim momencie w realu śpiewał piosenkę ?
- Ale ty potrafisz dobić człowieka wiesz ?
- Ups... Wiesz co ?
- no oświeć mnie- Zaśmieliśmy się
- Nudzi mi się- Powiedział, zabawnie poruszając brwiami... no tak co on może chcieć robić na nudę innego niż TO.
- My znamy dobry sposób na nudę !- wykrzyczał Louis włażąc nam do pokoju.
- Debilu puka się !- Wrzasnął na niego Niall rzucając w stronę drzwi poduszką.
- Au !- Pisnął Lou.- To co gracie z nami w butelkę ?....
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Cześć kochani ! Dodaję rozdział może troszkę nudny, ale i tak nie mam nic lepszego do roboty bo leżę chora w łóżku, no i tak jakby troszeczkę mi się nudzi... wpadłam na pomysł, a dokładnie chodzi mi o to, że w komentarzach możecie pisac swoje pomysł na dalszy rozwój akcji ! Co wy na to ? Ja zostawiam wam ten pomysł i czekam na jakiekolwiek komentarze na temat tegoż planu trzymajcie się cieplutko pa ! :*

Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńchciałabym ci bardzo podziękować, za twój kom, ale niestety nie wiem co napisałaś, aczkolwiek dzięki, że tu zajrzałaś :*
UsuńNo heeeeej :* przepraszam że tyle czekałaś na kom ale klawiatura rypła :P tak to rozdział świetny jak zwykle <3 LOU JEST ZAZDROSNY !!!!!!! I ICH PODSŁUCHUJE !!!!! AWWWWWW :* A ty mwisz że sie nudzisz ??? ^_^ no bo wiesz ... Niallerowi prawdopodobnie też :P sama mi zryłaś łeb to teraz wysłuchuj :*
OdpowiedzUsuńA tak w ogóle to rozdział jxjdjnsksowkndjxjebsowjebudiwobdixiwowmbsjxowonsjxiwown;29+2;$+"9@?jwowoakjdKsiwpsjKaowoL(kaksnzo <333 i jeszcze kocham to i cb :*
//DJMalik
jakim cudem ty tam wcisnęłaś ten nawias ? xD Ale i tak dzięki, że jesteś :)
UsuńSuper ♥♥♥♥ czekam na nexta .... dodaj szybko ♥♥♥♥
OdpowiedzUsuńdzięki postaram się, prawdopodobnie dodam jutro, bo i tak nie mam nic lepszego do roboty ;) DZIĘKI, ŻE TU ZAJRZAŁAŚ :*
Usuń