poniedziałek, 16 marca 2015

ROZDZIAŁ VIII ,, PRZECIEŻ TO MOJA MAMA"

- Niall POV-

Boże, za co ? Przecież miało być tak pięknie. A.. A jakbym tam nie wszedł ? Jakbym nie zareagował ? Mogłoby być jeszcze gorzej, niż jest,  a jest i tak już beznadziejnie. Za co spotyka to akurat ja... a przy okazji mnie. A Louis ? Dla mnie Jest już nikim... Jak on mógł coś takiego zrobić osobie, którą kocha ? No właśnie... kocha. I co ja mam zrobić z tym faktem ? Ale czy on nie rozumie, że on i Kate to bardzo daleka przeszłość ?  A poza tym co do Kate biedna właśnie leży sobie już jakieś trzy dni w śpiączce. Podobno ma wstrząśnięcie mózgu, ale nie wiadomo na jakim etapie, ponieważ się nie obudziła, więc nie mogła nic powiedzieć a jak to mówią lekarze ,, nie są w stanie sprawdzić". A jeżeli ona o wszystkim zapomni ? Jeżeli zapomni o mnie ? Nie mogę już wytrzymać tego cholernego uczucia nieświadomości ! Obiecuję, że jeżeli będę miał możliwość zatłukę Tomlinsona na śmierć ! Siedzę u Kate tak 24/7 i patrząc na nią płaczę cały czas...






-Kate POV-

Serce mi się kraja, jak widzę płaczącego Niall, czyli prawie cały czas... Mój kochany tak się martwi. Chciałabym mu powiedzieć tyle na raz, a tym czasem, nie mogę powiedzieć nic. Louis nie będzie miał łatwo, jak  Niall go dorwie. O cudownie... przyszli chłopcy... wszyscy.
- Hej- powiedzieli Harry, Zayn i Liam. Louis się nie odezwał.
- Ty jeszcze masz czelność tutaj przyłazić ?!- Blondyn nawrzeszczał na Louisa wstając i podchodząc do niego, na szczęście chłopcy go powstrzymali.  Skąd ja to wiem ? Widzę. Nie nie jestem na tym łóżku. Chodzę, a oni nawet nie wiedzą. Dotykam ich. Nic nie czują. Mówię do nich. Nic nie słyszą. Z resztą czego ja się spodziewam. Oni wszyscy myślą, że ja nic nie wiem i nieświadomie leżę tylko na łóżku. Słabo... Ej... Ja nie chcę wracać ! Co się ze mną dzieje ?! Wszystko przez mgłę. Pojedyncze dźwięki i cholerny ból w całym ciele. Budzę się ? Boli ! Ja nie mogę.... W końcu cała się spięłam i otworzyłam minimalnie powieki.
- Ej patrzcie !- Wrzasnął Zayn. Ja czułam się jak po największej imprezie ever, jednym słowem kac jak cholera. Chciałam złapać się za ucho, ale poczułam jeszcze większy ból w całej sobie.  W ułamku sekundy Niall' owi popłynęły łzy. Szczęścia ? Chyba...
- Idę po lekarza.- Powiedział Liam. Kiedy zobaczyłam Louisa momentalnie zachciało mi się rzygać. Niall miał rację. Co ten debil to właściwie robi ?! Wszyscy prócz Niall' a wyszli.
- Jezu, kochanie nawet nie wiesz jak się martwiłem.
- Niall.. nie.. nie potrzebnie- Jakimś cudem udało mi się wymówić to jakże skomplikowane zdanie.
Poczułam usta Niall' a na swoich. Nie całował tak jak zawsze. Teraz robił to delikatnie. Bardzo delikatnie. Chciałam uwiesić swoje ręce na jego karku, ale przeszył mnie cholerny ból.
-Ałć..
- Cholera, przepraszam ja..
- Przestań to nie przez ciebie. Kochanie podałbyś mi jakieś picie ?
- Eee.. poczekaj zaraz znajdę jakiś automat. Za moment wracam.- Powiedział i minął się w drzwiach z lekarzem.
- No panno Sparow, witamy wśród żywych !-  Powiedział uradowany lekarz.- jak się pani czuje ?
- Nie najlepiej...
- Rozumiem. Tak jak pani zapewne zauważyła, ma pani na głowie bandaż, ale proszę się nie przejmować, wszystkie włosy są na miejscu.- Już lubię tego gościa...- Aczkolwiek co ja.. A tak ! Ma pani na głowie bandaż, ponieważ doszło do minimalnego urazu mózgu, oraz rozcięcia skóry.
- Aha...
- Jeżeli bardzo będzie pani chciała, możemy wypisać panią nawet teraz.
- Tak.. bardzo bym prosiła.
- Rozumiem, za chwilkę proszę przyjść do mojego gabinetu. Dobrze ?
- Tak.
- Jestem, o dzień dobry.
- Dzień dobry, i do widzenia.- zaśmiał się doktor.
Kiedy lekarz opuścił pomieszczenie Niall podał mi picie.
- Dzięki- Napiłam się.
- Nie ma za co, a no i  jakby co jesteś moją żoną.- Na te słowa zakrztusiłam się cieczą, którą aktualnie miałam w buzi.... nie na długo..
- ŻE CO PROSZĘ ?!?!
- No co ? Inaczej by mnie tu nie wpuścili...
- Dobra tym razem ci się udało.- Zaśmiałam się. Nagle zadzwonił telefon. Mama ?
- Tak ?
- Cześć córciu, musimy porozmawiać...
- Ok.. ale coś się stało, bo wiesz tak jakby jestem trochę w szpitalu, i po powrocie chciała bym odpocząć więc...
- Co ?! Jak to w szpitalu ?!
- Jak się spotkamy to ci powiem... nic takiego się nie dzieje.
- Ok to może dzisiaj przyjdę do ciebie o 15:00. Tam gdzie zawsze ?
- Tak.
- Dobrze, trzymaj się.
- Pa.

- Co ?- Zapytał Niall
- Eee.. nic nadzwyczajnego. Moja mama przypomniała sobie, że ma córkę.
-Spoko...
- To co odwieziesz mnie do domu ?
- Jasne a nawet z tobą posiedzę.
- Ok masz czas do 15:00 Bo moja mama przyjedzie.
- Doobra- Powiedział udające płacze.

- Louis POV-

-14: 55-

 Mama do mnie zadzwoniła. Powiedziała, że musimy pogadać. Już się boję. Usłyszałem dzwonek do drzwi. już jest ? Ok.
- Hej mamo.
- Cześć synku.
- No to o czym chciałaś ze mną pogadać ?
- No ... Nie tutaj chodź ze mną dobrze.
- Ok, poczekaj tylko pójdę po buty.
Nie chce mi się. Nie che mi się żyć po tym co zrobiłem Kate. Nawet nie wiem czemu ja to zrobiłem i co we mnie wstąpiło.
- Louisku... A co ty dzisiaj taki nie smutny co ?
- Wydaje ci się...

-5 minut później-

Byliśmy pod domem Kate. TYLKO PO CO DO CHOLERY ?!?!
- Mamo po co my tutaj jesteśmy ?
- Zobaczysz.

-Kate POV-

Zadzwonił dzwonek do drzwi.
- Ja otworzę.
- Na pewno ? Lekarz powiedział, że...
- Kotku, wiem co lekarz powiedział, ale to moja mama i mój dom więc ja otworzę ok ?
- jak uważasz.

- Hej mamo... Po co ty go tu przyprowadziłaś ?
- Jak to mamo, przecież to moja mama..
- Czy my...- Powiedzieliśmy wspólnie, na co mama się lekko uśmiechnęła. A może mam powiedzieć pani Tomlinson  ?
- Nie cieszycie się ?- Zapytała lekko zmieszana...
- Nie nie mam zamiaru więcej patrzeć na tego debila, przez którego mam to na głowie- wskazałam na opatrunek.
- To znaczy, że ja... z własną siostrą ?!
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No i jest troooszkę późno, ale jednak... i co ? nie spodziewaliście się tego prawda ? xD Miłego wieczoru i czekam na kom. pa :*









5 komentarzy:

  1. OMG o.O CORAZ WIĘCEJ EMOCJI :D NWM CO MYŚLEĆ <3 KOCHAM TO .... Louis teraz taki szok xd
    "- To znaczy, że ja... z własną siostrą ?!"
    to mnie rozwaliło :') ... boziu myślałam że uśmierciłaś Kate :| już takie "ŻE CO DO CHOLERY ?!?!!?!?!?!!?!" ale wszytsko już dobrze :) ... no może nie u mnie,Kate i Lou :3
    No a tak w ogóle emilka iluminati pisze kiedy będzie rozdziała a ty go dodajesz xd najlepsze :'D ... Wiki miała racje O.o ...
    Toby było na tyle bo nie chce niszczyć wam mózgów ;)
    koooooooooooooooooooooooocham <3
    //Emilka-DJMalik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiki ? Vas Hapning ? xD Dzięki. A no i emocji będzie jeszcze więcej.. MAM PLAN BUAHAHAHAHA !!! xD

      Usuń
    2. OW YEAH :D i moja bff ma tak na imię :3 długa i dziwna historia xd

      Usuń
  2. Aa koffam to ♥♥♥♥ szybko następny bo nie wytrzymam ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń