- Kto dzwonił ?- Zapytała Julia.
- Niall...- Ciekawe czy ona wie, o tym, że ja i Niall chodzimy ...
- Horan ? Po co ?
- Pytał się .. no... właściwie to pytał się gdzie jestem itd.
- Ale powiedziałaś do niego ,,kochanie". Czy wy ... ?
- Taa...
- Super !
- Czemu ? Co w tym takiego niezwykłego ?
- Em.. no nic. W sumie to po prostu mnie zaskoczyłaś.- Powiedziała podejrzanie się uśmiechając.
- Boże.. nie chciałabym wiedzieć co ty sobie teraz myślisz zboczuchu...
- Ej ! No wiesz co...- Obydwie parsknęłyśmy śmiechem. Dobrze jest mieć taką osobę jak Julia, przy której o wszystkim mogę zapomnieć i tak po prostu pośmiać się z niczego. - To co ? Do domu, czy gdzieś na miasto ?
- Wiesz w sumie to chętnie przeszłabym się napić czegoś orzeźwiającego.
- Ok.. Znam fajną budkę. Możemy się przejść to będzie jakieś... 15 min. spacerkiem.
- No spoko, tylko zajedźmy na chwilkę do domu, bo... o fuck przecież ja nie mam Polskiej kasy...Zajdziemy do jakieś banku i wymienię...
- No ok.. tylko wiesz muszę raczej iść z tobą bo... no wiesz...
- Tak, tak wiem dlaczego. Ale póki jeszcze jesteśmy w tym przeklętym miejscu znanym szpitalem wyskoczę do łazienki. Potrzymasz mi torebkę ?
- O jasne !
- Julia POV-
Pięknie. Naiwna... uwierzyła, że ja chcę jej pomóc... Ona.. kiedyś mój teraz już ex zostawił mnie dla niej. Teraz ja odbiję jej Nialla ! niech cierpi dziwka !! A ! Skoro zostawiła mi swoją torebkę to wezmę sobie numer do Horana mam nadzieję, że się biedna, na mnie nie obrazi... HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA !!!!!
- Louis POV-
Siedziałem sobie na łóżku i słuchałem jakiej playlisty z mojego telefonu, kiedy to właśnie ktoś postanowił do mnie zadzwonić. Kto normalny dzwoni o 22:00 ?! ( od autorki : to dzieje się po tym, jak Kate i Julia poszły na miasto. Teraz Kate śpi, w przeciwieństwie do Julii... ) Numer nie znany ? Aha...
- Halo ?- Zapytałem nie pewnie.
- Witaj Louis...
- Kim ty jesteś ?
- Ja ? Ja jestem współlokatorką Kate. Zdaje się, że to twoja siostra prawda ? - Co ? Ten numer nie jest z Londynu na 100 % ! Zaczyna się +48... Polska ? Chyba... po cholerę Kate wypruła aż do Polski ? A z resztą nie ważne po co. Mnie ciekawi raczej jak, przecież Niall rozmawiał z nią, zapomniał czegoś jej powiedzieć. Dzwonił 10 minut później, a ta już nie odbierała.. Szybka jest.
- No .. no tak, Kate to moja siostra, ale stało się coś, że do mnie dzwonisz ?
- Tak stało się... musisz tu jak najszybciej przyjechać, jak najlepiej z Niallem, gdybyś dał radę ! Kate pocięła się i leży w szpitalu już kilka godzin w śpiączce ! martwię się o nią, ale żeby podać jej jakieś tam leki potrzeba zgody kogoś dorosłego z jej rodziny...- CO DO CHOLERY ?! Jak to możliwe, że.. nie mam pojęcia czemu się tak tym martwię, ale w końcu jestem jej bratem i.. kocham ją ! Muszę tam być ! TERAZ !!!
- Co ?! No dobra... gdzie jesteście ?! już tam jadę !!!
- Em... Wyślę ci adres SMS' em dobra ?
- Tak jasne czekam !
- No to pa.
-Pa...
Czekając na wiadomość pobiegłem szybko do Niall' a, żeby mu o wszystkim powiedzieć.
- Nialler słuchaj !
- No czego ?
- Kate leży w szpitalu, w śpiączce od kilku godzin i musimy tam jechać w tej chwili !- Mówiłem spanikowany.
- Co ty do cholery pierdolisz ? Właśnie z nią piszę przez FB. Za dużo marchewki ?
- Ale..ale.. dzwoniła do mnie współlokatorka Kate i on powiedziała, że...
- Nie wiem co ci tam jeszcze naopowiadała, ale radzę ci w to nie wierzyć - Powiedział spokojnie- proszę tutaj masz wiadomości- Pokazał mi konwersację między nim a moją siostrą przez portal społecznościowy.. sprzed 5 minut...
- A..Ale..
- lepiej zadzwoń do tej dziewczyny i się jej o wszystko wypytaj... Serio.
- ta.. tak zrobię..
- Kate POV-
Pisałam z Horankiem, ale zachciało mi się pić, więc postanowiłam zejść na dół. To co tam usłyszałam coś.. WOW..
- Tak stało się... musisz tu jak najszybciej przyjechać, jak najlepiej z Niallem, gdybyś dał radę ! Kate pocięła się i leży w szpitalu już kilka godzin w śpiączce ! martwię się o nią, ale żeby podać jej jakieś tam leki potrzeba zgody kogoś dorosłego z jej rodziny...
- Em.. Wyślę ci adres SMS'em dobra ?
-Pa..
- Pięknie, będzie miała szmata za swoje..- CO TU SIĘ DZIEJE ?!
- JULIA ! CO TY DO CHOLERY JASNEJ POWIEDZIAŁAŚ TY.. TY.. TY DZIWKO !- Wydarłam się na nią nie biorąc pod uwagę żadnych konsekwencji..
- ja jestem dziwką ?! W ogóle jak śmiesz mnie tak nazywać !? Po pierwsze, mieszkasz pod moim dachem i to dzięki mnie masz gdzie schować dupę ! A po drugie to TY jesteś dziwką, szmatą i suką, która ukradła mi kandydata na męża rozumiesz ?!
- Tak wiesz co spierdalaj, nie mam zamiaru siedzieć tu ani chwili dłużej. Jesteś najgorszym człowiekiem jakiego znam ! Myślałam, że jesteś zupełnie inna ! A teraz, tak na przyszłość jak będziesz komuś obrabiać dupę, to nie zapomnij go w nią pocałować, ty pieprzona suko !
- Tak ?! proszę bardzo spierdalaj stąd, nikt cię tu nie trzyma niewdzięczna szmato !
Wbiegłam szybko do pokoju, w którym miałam swoje rzeczy. Jak ona mogła zrobić mi takie świństwo. Przecież to nie moja wina, że John wybrał mnie ! W sumie to mu się nie dziwię, że zostawił tą świnie.. też bym tak zrobiła... Oparłam się plecami o drzwi i szybko zjechałam na podłogę. Nie wiem nawet kiedy, ale łzy mimowolnie popłynęły po moich policzkach.
Szybko jednak wzięłam się w garść i zapakowałam wszystkie swoje rzeczy do walizki...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Witam was moi kochaaani :* Przepraszam, że była taka długa przerwa, ale musiałam troszkę pokombinować nad rozwinięciem fabuły.. Może być tak w ogóle ? Dla mnie jest cholernie krótki, no ale jakoś mi się udało go ( z wielkim trudem) dodać... piszcie komentarze ! Mam nadzieje, że się podoba i trzymajcie się ! Cześć <3

Super extra bomba szał!!! ♥♥♥♥ XD
OdpowiedzUsuńCzekam na next 😘
dzięki :D
UsuńSuper ci to wyszło.
OdpowiedzUsuńJuż nie mogę się doczekać następnego
AAAA !!! xD Boże :D PS. Już dawno jest ;) Matko Boska.. KLAUDIA !!!!!
Usuń